Masz już dość ugrzecznionych fryzur z bocznym przedziałkiem, które swoje początki miały w 20-leciu międzywojennym? Chcesz postawić na coś innego niż hair tattoo na krótkich włosach? Proponujemy wehikuł czasu i powrót do fryzur lat 70-tych. Obecnie trend ten wraca w modzie. Znowu trendy są koszule w kratę, a także dzwony, zatem warto sięgnąć także bo retro-trendy fryzury z tamtej dekady. Jakie mamy dla Was propozycje?  

Długie, lekko faliste włosy

Pierwsza propozycja to długie, lekko faliste włosy. Możesz je zobaczyć w niektórych wizerunkach Johna Travolty z lat 70-tych. Tutaj zaliczymy również naturalnie kręcone długie włosy, które także w tamtym okresie były bardzo modne, a niektórzy z taką fryzurą już zostali, jak choćby gitarzysta grupy Queen – Brian May. Układanie takich fryzur jest nieco problematyczne, aby fale czy też loki dobrze się układały. Można jednak znaleźć odpowiednią pomadę, która ułatwi ułożenie włosów w taki sposób, by nie były splątane, a jednocześnie tworzyły hippisowski-artystyczny nieład. Świetną propozycją może być pasta Reuzel do włosów. Jeśli nie masz naturalnie kręconych włosów zawsze możesz je odpowiednio wystylizować, a naturalne fale uzyskasz przy użyciu prostownicy do włosów jak lokówki.        

Pompadour w stylu „Gorączki sobotniej nocy”

Lata 70-te to także fryzury nawiązujące do epoki rock and rolla i słynnej fryzury Elvisa. Zatem możesz postawić na pompadour w stylu „Gorączki sobotniej nocy”. John Travolta pokazuje nawet w filmie, jak należy dbać o taką fryzurę. Tutaj pasta Rezuel doskonale się sprawdzi. Wystarczy niewielką ilość rozgrzać w dłoniach a następnie nałożyć na długą grzywę od nasady aż po końce i układać przy użyciu okrągłej szczotki i suszarki z dyfuzorem. Zaletą pomad do włosów jest fakt, że można stosować je zarówno na suche, jak i wilgotne włosy. W żadnym wypadku nie sklejają kosmyków, a zapewniają trwały i mocny chwyt. Dzięki temu będziesz mógł nawet wybrać się na potańcówkę, a właściwie disco w stylu lat 70-tych. Wystarczy tylko, że wskoczysz w dzwony i buty na charakterystycznej koturnie, a także założysz koszule z szerokim kołnierzykiem. Look a la lata 70-te jest gotowy!  

Długie, cieniowane włosy z grzywką

Jaka fryzura będzie jeszcze odpowiednia dla miłośnika lat 70-tych, który chce być retro-trendy. Oczywiście długie, cieniowane włosy z grzywką. Może to być fryzura a la Freddie Mercury z Bohemian Rhapsody, ale do tego trzeba sporej objętości albo też taka w stylu  Bjearn’a Ulvaeus’a z zespołu ABBA. Taka fryzura właściwie nie wymaga długiej stylizacji. Wystarczy suszarka z dyfuzorem, bo cieniowanie uwydatnia rysy twarzy. Bardzo często do takich, a także długich fryzur panowie wybierali również zarost, co także wyglądało nonszalancko i jednocześnie z klasą. Możesz również postawić na fryzurę z krótszym przodem i dłuższym tyłem, a także bakami. Wtedy będziesz prezentować się całkowicie oldschoolowo. Do tego jeszcze małe okrągłe okularki, skórzana kurtka i spodnie i możesz podbijać miasto.      

Krótkie boki i cieniowany czubek głowy, czyli wstęp do lat 80-tych 

Jest jeszcze jedna fryzura, która pojawiła się już u schyłku lat 70-tych, a mianowicie mocno cieniowany czubek głowy o dużej objętości, krótsze boki i tył. Taką fryzurę z powodzeniem możesz stylizować w różny sposób, choć najlepiej sprawdza się zmierzwiona góra, a taki efekt łatwo uzyskasz wybierając odrobinę pomady. Koszulki t-shirt i dopasowane spodnie jeans z prostą nogawką i dziurami, to już moda schyłku lat 70-tych. Kiedy to z mocą wkraczał na rynek muzyczny gatunek punk. I na taką fryzurę możesz postawić o ile masz wystarczająco długie włosy. Klasyczny irokez jest trudny w utrzymaniu, ale i tu z pomocą przyjdzie Ci odpowiedni kosmetyk o dobrym chwycie. Jeszcze więcej pazura takiej stylizacji możesz dodać wybierając do irokeza brodę o średniej długości.

Są takie fryzury z lat 70-tych, które są ponadczasowe i do nich na pewno należą te subkultury punk. Ale można postawić na fryzury retro, np. półdługie włosy męskie z grzywką i cieniowaniem. Niektóre cięcia z powodzeniem można przenieść do drugiej dekady XXI wieku.